Trzeba dobrze szukać i można trafić fajną okazje.
| Witamy ! |
|---|
|
|





Dokładnie w tej kolejnościbrum napisał(a):Jak bym miał wybierać to: AISIN, Superwinch, AVM

jrzeuski napisał(a):Dokładnie w tej kolejnościbrum napisał(a):Jak bym miał wybierać to: AISIN, Superwinch, AVM![]()
![]()
![]()
Ja też mam dosyć tych chińczyków. Zajeździłem 3 sztuki i nie chcą już mi wymieniać na gwarancji a obecny komplet powoli ma dość. Następny będzie AVM chyba, że trafi mi się okazja na jeszcze lepsze. Albo się naprawdę wkurzę, kupię huby od B i będę zakładał na upalania. Wymiana to przecież tylko 15 minut roboty.

Ja to sprawdzę w praktyce jak tylko uda mi się wreszcie ukatrupić most i kupię odpowiednik z B (od 3.2 manual przełożenie mi pasuje). Tyle, że cały czas pękają sprzęgiełka a nie satelityprzemia napisał(a):Zastanawiam się czy nie założyć mostu z B z całym mechanizmem i podłączyć elektrozawory pod kontrolkę napędu. Teoretycznie powinno działać...

jrzeuski napisał(a):...PS. Oczywiście nie da się włączyć 4x4 w czasie jazdy jak to ma miejsce przy zapiętych manualach.



brum napisał(a):Jak będzie podciśnienie to się w czasie jazdy załączy.

Zadziała, bo właśnie tak zapinają się automaty w A: wał daje napęd półosi poprzez most i ona wtedy obraca się względem koła, co uaktywnia zasprzęglenie. W B to samo nastąpi w siłowniku: podciśnienie przez otwarty elektrozawór będzie dociskać a półoś obracająca się względem przegubu trafi we frezy. Tylko ruszenie strzałem ze sprzęgła może temu zaszkodzić. W siłowniku przy półosi nie ma synchronizatora. On jest w reduktorze i dlatego przełożenie wajchy na 4H nie będzie mogło być robione w czasie jazdy. Chyba, że się założy także reduktor od B (nie wiem czy pasuje do skrzyni od A) oraz logikę, która steruje sekwencją załączania.przemia napisał(a):jrzeuski napisał(a):...PS. Oczywiście nie da się włączyć 4x4 w czasie jazdy jak to ma miejsce przy zapiętych manualach.
Dlatego właśnie mam obawy czy będzie działać bo w B półosie spinają się tylko podczas jazdy(musi zadziałać synchronizator - chyba że masz fuksa i trafisz).

jrzeuski napisał(a):PS. Oczywiście nie da się włączyć 4x4 w czasie jazdy jak to ma miejsce przy zapiętych manualach.





Tylko przód kręci się wtedy non-stop: spalanie w górę, żywotność osłon przegubów i krzyżaków wału w dół.brum napisał(a):Najlepiej włożyć długą półoś od A i po problemie. Pewne i proste rozwiązanie.




jrzeuski napisał(a):Killer, ale my tu mówimy o podpięciu elektrozaworów od B pod czujnik 4x4 w skrzyni A. Przy przerzuceniu 4H2H półoś się rozłączy a wał zatrzyma i potem próba powrotu na 4H bez zatrzymania auta skończy się tak samo jak wrzucenie 4H w A przy odpiętych sprzęgiełkach, tzn. reduktor może tego nie przeżyć.



Moim zdaniem są twardsze niż chińskie manuale. Tylko trzeba je zasprzęglić na stałe, żeby nie przeskakiwały, czyli wywalić sprężynę rozłączającą. Tyle, że wtedy prościej założyć huby od B a efekt ten sam. Jakby nie kombinować i tak wyjdzie, że najlepszy wyjście do jazdy zarówno po czarnym jak i upalania w terenie to markowe manuale.przemia napisał(a):Zastanawiam się jednak jak trwałe są automaty przy jeździe autem ważącym 2,5 tony w odrobinę trudniejszym terenie podczas imprezy turystycznej...

Powrót do Układ przeniesienia napędu
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości