Semir napisał(a):Mnie też coś dopadło wczoraj wracałem ze wsi do domu i ok 5 km przed Olkuszem w prawym przenim kole rozległ się straszny huk tak w okolicy 80 km/h poniżej cisza.
Stanąłem sprawdzam się i wszystko ok jadę dalej i znowu huk tak przy ok 50 km/h staje i znowu nic. Przejechalem kawałek hałas niemiłosierny a okazało się ze oderwał się kawałek bieznika i to od tego. Późnej wstawię fotki.
Pierwszy raz miałem coś takiego.![]()
PS. Szyber też mi cieknie i muszę na nowo sobie snorka zmotać bo się rozszczelnił. Jak że autko swoje przeszło zawsze coś do roboty jest.
Kiedyś coś identycznego stało mi się też z nalewkami, od tamtej pory nalewki dla mnie to ZŁOOOO











