przez wienczyslaw5 » 29 lis 2016 21:15:19
Chrześcijanin , muzułmanin i żyd sprzeczają się który Bóg jest najlepszy . No i zeszło oczywiście na temat cudów .
Chrześcijanin mówi
- jednego razu byłem w kościele i nagle wybuchł pożar , po straż zadzwonić nie można bo telefony nie działają , wody w stawie nie ma , drzwi płoną , nie ma ucieczki , już mi widmo śmierci w oczy zajrzało . Padłem tedy na kolana i zacząłem się modlić i nagle z jasnego nieba lunął tak rzęsisty deszcz , że ugasił pożar .
A na to muzułmanin
- o tak , twój Bóg jest wielki ale to jeszcze nic . Kiedyś szliśmy w karawanie przez pustynię i zgubiliśmy drogę . Woda się skończyła , wielbłądy padły , już myślałem że to koniec . Padłem tedy na twarz i zacząłem się modlić i nagle kiedy podniosłem wzrok ujrzałem oazę .
Odzywa się żyd
- wasi Bogowie są wielcy ale posłuchajcie . Jest sobota , szabas , mnie nic brudnego dotknąć nie wolno . Idę ulicą a tu w rynsztoku leży kupa pieniędzy . Wziąłbym ale wszystkie ubabrane błotem a szabas rzecz święta . Padłem na kolana i modlę się . I nie uwierzycie . Wszędzie w koło jest sobota a tylko tu w tym jednym miejscu środa .