Edi066 napisał(a):A ja się dalej bujam z tylnimi amorami...Nie ma wyjścia - trzeba kupić Irony , ale nie dla tego , że firma itp. tylko dla tego , że innych przy lifcie zawieszenia powyżej 2cale nie włoży...Zjechałem już pięć par amortyzatorów : Oryginalne (3 wyjazdy po zamonotowaniu), oryginalne z przedłużeniami (5 wyjazdów), od BMW (pół wyjazdu) Od Lublina (wyjazd pod pierwszą górkę ) , od mercedesa (2 wyjazdy). Obecnie mam pourywane mocowania amorów...
nie mam już po prostu siły i czasu.../nie ma co ukrywać - przy lifcie nie zaoszczędzi się na amorach (chyba , że lift nie używany w terenie
)
U mnie oryginalny przeżył po lifcie ok. tydzień. Irony już blisko 2 lata i mimo, że przednie przycierają o stabilizator to jest ok. Ale teraz szukałbym czegoś innego (Rancho?). Tył jest za twardy. Dopiero załadowany i z pasażerami z tyłu jest ok
Jedno mocowanie też już wykończyłem

nie mam już po prostu siły i czasu.../nie ma co ukrywać - przy lifcie nie zaoszczędzi się na amorach (chyba , że lift nie używany w terenie 






