wienczyslaw5 napisał(a):
Kto wynalazł jodłowanie ?
... ?
Ty, Ty! Do mnie pijesz???
| Witamy ! |
|---|
|
|
wienczyslaw5 napisał(a):
Kto wynalazł jodłowanie ?
... ?



Odoll napisał(a):Do jakiego domu ? do jakiej szuflady skoro ...................
beko26 napisał(a):Czytając karteczkę tez bym się wkur..ł ( ale dlaczego ?)


Lady_Killer napisał(a):Odoll napisał(a):Do jakiego domu ? do jakiej szuflady skoro ...................beko26 napisał(a):Czytając karteczkę tez bym się wkur..ł ( ale dlaczego ?)
No i sorry, ale ja chyba tak jak i Panowie nie ogarniam nadal tego dowcipu....![]()




beko26 napisał(a):Ku..a !!! A ja całą noc spędziłem na porównywaniu tych znaczków do alfabetu w necie!!!!![]()
wienczyslaw5 napisał(a):Oj oj kochani ---- na tym cały dowcip polega --- trzyma w napięciu do samego końca a na końcu i tak się nie dowiesz co było na tej kartce . To takie trochę robienie w konia czytającego ------- mam nadzieję , że nikt się nie pogniewa .
JJKILLER napisał(a):Ja pier..., Jodłowska, bo to tak jak z chruptusiem



JJKILLER napisał(a):Ja pier..., Jodłowska, bo to tak jak z chruptusiem


Odoll napisał(a):JJKILLER napisał(a):Ja pier..., Jodłowska, bo to tak jak z chruptusiem
A kto to jest "chruptuś"




JJKILLER napisał(a):
Dworzec Centralny, 8:45, pociąg stoi przy peronie, wsiadają pasażerowie.
Do jednego z przedziałów dosiada się facecik.
Wygląd niespecjalny, chudy, schludnie ubrany, nieco blady, ciut jakby wystraszony, z jedną walizeczką w ręku.
- dzień dobry, czy to miejsce przy oknie jest wolne?
- Ależ oczywiście - odparli współpasażerowie.
Więc ów, przypominający grabarza jegomość zajął miejsce przy oknie, a walizeczkę położył delikatnie na kolanach.
Pociąg ruszył a że współpasażerów było sporo to siłą rzeczy po kilku minutach wywiązała się rozmowa, w pewnym momencie jedna z pasażerek wyjęła czekoladę, połamała na kawałki.
- Proszę się częstować - rzekła do towarzyszy podróży.
Kilka osób się poczęstowało a Pan przypominający grabarza z walizeczką popatrzył, pomyślał i rzekł.
- Ja to w zasadzie dziękuję, ale chruptuś pewnie chętnie by posmakował - po czym wziął kawałeczek i wsunął go do walizeczki.
Walizeczką zatrzęsło, coś w środku zachrobotało, coś pomlaskało, leciutko beknęło, i cisza.
Pasażerowie zdziwieni popatrzyli na facecika, na walizeczkę, no ale cóż, nie ich interes, nie pytają.
Jedzie pociąg dalej, pasażerowie rozmawiają w najlepsze, atmosfera się zaprzyjaźnia, w pewnym momencie inna pasażerka wyjmuje paczkę ciasteczek.
- Proszę się częstować - rzekła do towarzyszy podróży.
Kilka osób się poczęstowało a Pan przypominający grabarza z walizeczką popatrzył, pomyślał i rzekł.
- Ja to w zasadzie dziękuję, ale chruptuś pewnie chętnie by posmakował - po czym wziął ciasteczko i wsunął je do walizeczki.
Walizeczką zatrzęsło, coś w środku zachrobotało, coś pomlaskało, leciutko beknęło, i cisza.
Pasażerowie zdziwieni popatrzyli na facecika, na walizeczkę, no ale cóż, nie ich interes, nie pytają.
Jedzie pociąg dalej, pasażerowie rozmawiają w najlepsze, atmosfera się zaprzyjaźnia, w pewnym momencie jeden z pasażerów wyjął kanapeczki.
- Proszę się częstować - rzekł do towarzyszy podróży.
Kilka osób się poczęstowało a Pan przypominający grabarza z walizeczką popatrzył, pomyślał i rzekł.
- Ja to w zasadzie dziękuję, ale chruptuś pewnie chętnie by posmakował - po czym wziął kanapeczkę i wsunął ją do walizeczki.
Walizeczką zatrzęsło, coś w środku zachrobotało, coś pomlaskało, leciutko beknęło, i cisza.
Pasażerowie zdziwieni popatrzyli na facecika, na walizeczkę, no ale cóż, nie ich interes, nie pytają.
Jedzie pociąg dalej, pasażerowie rozmawiają w najlepsze, atmosfera się zaprzyjaźnia, w pewnym momencie facecik przypominający grabarza odzywa się do najbliżej siedzących.
- Przepraszam ale muszę wyjść na chwilkę do toalety, czy mogę tu, na fotelu zostawić moją walizeczkę?
- Ależ oczywiście - odparli współpasażerowie.
Więc facecik położył walizeczkę i oddalił się na stronę, niestety ciekawość pasażerów wzięła górę, otwierają powolutku walizeczkę, zaglądają przez szczelinę, patrzą, widzą, a w walizeczce spokojnie śpi sobie chruptuś.
-- Dodano Śr, 21 sie 2013, 12:00 --
"dowcip" można rozbudować o dodatkowe pokarmy, tak dla zaostrzenia fabuły

ali napisał(a):
No i co dalej ?


Lady_Killer napisał(a):ali napisał(a):
No i co dalej ?
No i dalej właśnie nic.... tak samo durne jak z tą chińską karteczką


Odoll napisał(a):kurfa mak , ja pirtole , dział zchodzi na psyostatnie 2 strony to NIC ŚMIESZNEGO , może zróbmy dodatkowy twmat w hydeparku pod tytułem " żenada miesiąca " i tam wklejajmy takie "DOWCIPY"
niektóre są głupsze od wiadra gwoździ
![]()







Odoll napisał(a):kurfa mak , ja pirtole , dział zchodzi na psyostatnie 2 strony to NIC ŚMIESZNEGO , może zróbmy dodatkowy twmat w hydeparku pod tytułem " żenada miesiąca " i tam wklejajmy takie "DOWCIPY"
niektóre są głupsze od wiadra gwoździ
![]()


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości