POPO napisał(a):co do prawka to;
W PRD czytamy (art. 88 ust. 2 pkt 3 lit b)):
"2. Prawo jazdy uprawnia do kierowania:
...
3. kategorii B:
...
b. pojazdem, o którym mowa w lit. a), z przyczepą o
dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej
masy własnej pojazdu ciągnącego, o ile łączna
dopuszczalna masa całkowita zespołu tych pojazdów nie
przekracza 3,5 t[...]
Podsumowując:
Na samo prawko B można prowadzić skład do 3,5 tony (oprócz przyczepy lekkiej), w tym również przyczepy ciężkie.
Prawdopodobnie na początku nowego roku będą drobne zmiany i na samo B można będzie ciągnąc również przyczepy ciężkie przekraczając masę składu 3,5 tony - ale nie więcej niż 4,25tony. Czyli ciągnięcie przyczepy lekkiej nie będzie lepiej traktowane niż ciężkiej.
Ale na prawko B+E cały skład może przekroczyć 3,5 tony.
Możemy więc Frotką ciągać po 2 tony bez konieczności zdobywania kategorii C.




Owszem, przy niedziałającym wspomaganiu ryzyko wpakowania się w kufer holownika jest spore, ale to problem jadących takim zestawem. Jeśli się na to godzą to co komu do tego? Parę razy wracałem do garażu na "sznurku" i brak wspomagania kierownicy nie przeszkadza w ogóle (u mnie i tak chodzi jakby go prawie nie było). W czasie jazdy skręca się łatwo. Z hamowaniem za to jest cholernie ciężko. Przydaje się sprawny ręczny, dobra znajomość trasy i kierujący holownikiem, który nie zapomina, że coś mu wisi na haku (na wszelki wypadek warto na kangurze albo klapie holownika powiesić starą oponę). A i tak noga zacznie boleć po paru kilometrach po mieście. Na szczęście można wtedy używać drugiej, która i tak się nudzi. I tak na zmianę 
