Ja i tak nie zrozumiem, co Wy sie tak uparliście, żeby kobitki na siłę uszczęśliwiać wbrew ich chęciom

Chce cos małego, ok, niech jeździ małym i będzie szczęśliwa.

W końcu to ona ma tym jeździć, może jej sie podobać, wydawać praktyczne, cokolwiek, ale skoro jej auto ma być, to niech sobie sama wybierze co by chciała

P.S.
Chociaż ja ni-chu-chu nie wybrałabym w takiej sytuacji czegos nieterenowego
