Dwa podejścia zrobiłem i wygląda, że jest ok.
Przy pierwszym się pospieszyłem (poczekałem aż polksylina stwardnieje może 20min) i licznik majtał się tak +-30km/h
Przy drugim zostawiłem poksylinę na te dwie godziny i przy wkładaniu linki upewniłem się, że wszystko dobrze wskoczyło na miejsce i wygląda, że jest ok.
Poksylinką lepiłem to białe plastikowe coś co się montuje do pancerza.
Następne co planuje zepsuć i naprawić to automaty, bo lewy coś dzwoni jak rozłączę napęd. Jak cofnę to jest cisza.