Witam.chce się przykleić do tematu,mianowicie tydzień temu żonka przyleciała z

do mnie i...kochanie coś się stało ze sprzęgłem ciężko biegi wchodzą,fakt po oględzinach stwierdziłem że trzeba by je "podciągnąć"
Następnie udałem się do garażu gdzie okazało się że występuje tu pompka oraz wysprzęglik.Więc poszukałem trochę na forum i okazało się że jest reg. miedzy pedałem a pompką sprzęgła

.Następnego dnia wyregulowałem sprzęgło i ruch jałowy pedała,dosłownie baja!!!(tyle że to już koniec śruby regulacji).
Minęło jakieś 10 dni i sprzęgło robi podobne objawy jak poprzednio czyli znowu słabnie,przy tym zaznaczę ze autko stało bez ruchu 2 dni ostatnie i po 1 godzinnej przejażdżce problem powracał czyli problem z wrzuceniem biegu 1 i R.W końcu żonka musiała zgasić autko i odpalić na 2 biegu+sprzęgło,tak do jechała do domu.....Zaznaczę także że ubytku płynu w zbiorniczku nie było....ani wycieków...oraz że sprzęgło się nie slizga...HELP
Moje pytanie brzmi czy może być taka sytuacja jak już ktoś nadpisał gdzieś na forum:PRZEBICIE MIEDZY SEKCJAMI NA POMPCE SPRZĘGŁA,to by mogło powodować brak odpowiedniego ciśnienia na czyli słaba wydajność pompy i bez wycieków pompa do

,drugie podejrzenie to ostateczność....SPRZĘGŁO

no i tego sie niestety spodziewam najbardziej....PLEASE HELP!!!!!!!!!!
Ps.szukam jakiegoś mechaniora z okolic torunia co ogarnia tematy frotki,ponieważ często mnie niema w doma....(tylko jakiegoś dobrego)
Nasze auto to Frota B 1999r. sport 2.2 16v benzyna.
POZDRAWIAM !!!